W środku sesji czyli: kotasia gotuje 2010-02-04 15:47:22

Dziś znudzona oglądaniem starych odcinków Roswell (czy jakimtam o UFO) postanowiłam coś zgotować! Otworzyłam lodówkę, spojrzałam na nowy blender i tak o to powstał.. krem z marchewki!

Składniki (bardzo studencko :D) :
Mini słodka marchewka mrożona hortex (bo kotasi sie nie chce, nie ma czasu, sejsa itd.)
jedna mała cebula
troche oleju
koperek (bo kotasia lubi zioło)
kostka rosołowa knorra! (bo kotasi sie nie chce, nie ma czasu, sejsa itd.)

Czas robocizny: ~20min
Przepisor: Marchewkę wyciagnąć i ponoć rozmrozić ale kotasi /sie nie chce, nie ma czasu, sejsa itd./. Zagrzać w garnuszku olej, pokroić cebulke i wrzucic. Jak cebulka zacznie sie szklić wrzucić marchewkę i potrzymać troche w garnuszku az zrobi sie "jadalna". Zalać wszystko rosołkiem (0.5l). Gotować ~10min po czym wszystko zmiksowac blenderem, wlac do talerzyka i posypać koperkiem!
Dobreeee! Aż się nasuwa: klik!  Fotka zarelka tutaj 

Pozdrawiam z połowy sesji (tak tak już się ucze tych głupich czasowników...)

skomentuj (1)

Proszę Cię, 2010-01-07 00:57:48

Boże, boziu, Buddo, Allahu, wielki potworze sphagetti... jeśli ktokolwiek tam jest, proszę, daj mi siłę, niebiański fart, dodatkowe 72 godziny, coś mocnego... żebym tylko dała temu radę, bo na prawdę chcę!
W niedzielę pójdę do kościoła. Może to coś da.

skomentuj (1)

Wigilijnie 2009-12-24 17:42:28

Zainspirowana Filipem, Dorotką, Jowita, Kamilą, Natalią wreszcie coś tu piszę!

 Ludzie zwykle zdobywają się na refleksję w sylwestra lub urodziny. Ja w te dni nie odczuwam magii – w urodziny depresje a w sylwestra to raczej zapracowanie i zabieganie. Dlatego moim dniem podsumowań stała się wigilia – z racji dużej ilości wolnego czasu w domowym zaciszu do którego wracam te dwa, trzy razy w roku. Niewiele dane mi było napisać w roku 2009, który to, muszę przyznać sama przed sobą – nie był najbardziej efektownym rokiem z mojej strony Kilka plusów i minusów – trochę do przodu, dużo do tyłu. Jako iż jestem niezadowolona z efektów mojej całorocznej (nie)pracy postanowiłam się wziąć do roboty. Zaczynając od tego co sobie obiecywałam rok temu w wigilie a dokładniej: w pierwsze dni świąt przeczytam te 20 kartek (na domiar złego one cały czas tu leżą, nie przeczytane i patrzą na mnie). Te kartki są trochę moim osobistym sprawdzianem – czy już osiągnęłam dno lenistwa czy jeszcze może się uratuję. Po przeczytaniu połowy jednej (wczoraj)  stwierdzam definitywnie: w roku 2009 osiągnęłam dno, zero i słowo „self development” nie istnieje w moim słowniku. Nawet myśląc, że coś jest 7 i tak okazało się 3 a nawet 2. Ostatecznie zaczęło mnie to stresować. Jako iż dno zostało przeze mnie osiągnięte – czas najwyższy się podnieść. Tym razem nie po kotasiowemu, tak się po prostu nie da. Tym razem po ludzku, baby steps jak w tym wesołym filmie z Bill’em Murrayem.

Atmosfera dzisiejszego dnia jest ku temu idealna. Nie bacząc już na to, że święta co roku są takie same – pełne sztuczności i byle się najeść. Ale dobre jedzenie daje dużo szczęścia i zmusza do refleksji.

Także drodzy czytelnicy/rss’owcy, spodziewajcie się postępów z mojej strony – może nie od razu, stylu pisania i tak nie poprawie (nie, nie, nie!) ale powoli ale do przodu! Wszystkim wam a najbardziej to sobie samej życzę smacznego, zdrowia, pieniędzy i motywacji najbardziej.

skomentuj (1)

opowiesci o zyciu kotasi 2009-07-20 04:36:43


Kamil 4:25:41
to brzmi jak calkiem fascynujaca opowiesc
Kamil 4:25:55
czytalem takich z 20 na kiblu dzisiaj
Kamil 4:26:57
znalazlem takie idiotyczne gazetki w stylu 'opowiesci zycia' na mikrofalowce
Kamil 4:27:15
i tam pisza o pani joannie, ktora zostala oszukana przez przystojnego adriana
Ja 4:27:22
o, o!
Kamil 4:27:29
albo o emerycie robercie, ktory blagal o przebaczenie


Zmiana bloga bo tu duszno. Na tego 'od nowa'. Wiecie ktorego ;)

skomentuj (2)

Czy wiesz, że jeśli Twój blog zawiera treści dla dorosłych możesz włączyć ostrzeżenie? 2009-04-18 14:04:46

Wreszcie, finally ktos okresil to co robie w jednym zdaniu i to do tego trafnie.

jesteś typem, który przychodzi na kawę o 10, czyta gazetę do 14, idzie przerzucić papiery na biurku, albo wysłać kilka maili i wraca, żeby samotnie sączyć whisky na lodzie do 4 nad ranem. w miarę możliwości słuchasz każdej muzyki, jaka pojawiła się na rynku muzycznym od Wodeckiego poczynając a na Dianie Krall kończąc.

za tak szczera opinie dziekujemy... testowi na facebooku

skomentuj (0)

Księga Gości